Sklep z bielizną w necie
Pani Maria, szczęśliwa właścicielka sklepu z bielizną na rogu ulic Głogowskiej i Hetmańskiej w Poznaniu w tym sezonie nie może narzekać na brak zainteresowania ze strony klientów. Wręcz przeciwnie - jej sklep przeżywa prawdziwe oblężenie, z tego prostego powodu, że w promieniu zaledwie 300 metrów otworzono 2 nowe pływalnie i to o bardzo wysokim standardzie. Bielizna sprzedaje się tak jak zawsze, czyli przyzwoicie, ale bez rewelacji, natomiast stroje kąpielowe i kostiumy kąpielowe schodzą jak świeże bułeczki. Dla porównania można przytoczyć dane z zamówień jakie pani Maria składała w zeszłym roku. Miedzy czerwcem a wrześniem do jej sklepu przyjechało 8 dostaw z strojami i kostiumami kąpielowymi, natomiast w tym roku już w samy czerwcu towar zamawiała 7-krotnie. Nic dziwnego, że przy takich obrotach mogła sobie pozwolić na zatrudnienie pomocy do sklepu. Do tej pory sama spędzała w sklepie godzin dziennie. Ciężko jej było samej wszystko ogarnąć, zwłaszcza kiedy przyjechała dostawa - sprawdzić czy przywieźli to co się zamówiło, przeliczyć porozwieszać, a w międzyczasie obsługiwać klientki, bo to zazwyczaj kobiety odwiedzały ten sklep. Ale na szczęście teraz więcej zarabiała i mogła sobie pozwolić na pewne udogodnienia. Nie tylko zatrudniła pomoc, ale też przebudowała sklep - podzieliła go na dwie części - w jednej znajduje się teraz bielizna, a w drugiej stroje kąpielowe i kostiumy kąpielowe. Pewnego popołudnia wybrała się ze swoją 17-letnią córką na jeden z basenów otwartych w ich okolicy i było jej bardzo miło kiedy zauważyła, że większość pań ma sobie stroje kąpielowe zakupione w jej sklepie. Nawiasem mówiąc ona sama, tak jak i jej córka swoje stroje kupiły gdzie indziej, można powiedzieć że u konkurencji. Ale skoro bielizna sprzedaje się przyzwoicie, kostiumy kąpielowe wręcz fenomenalnie, to można sobie pozwolić a taką ekstrawagancję. Nie na co dzień mogła sobie a cos takiego pozwolić. Od czterech lat, bo tyle czasu prowadzi już ten sklep zawsze ?kupowała" stroje kąpielowe dla siebie i córki u siebie. Już zapomniała jaka to przyjemność wydać 100 złotych na strój kąpielowy, ale teraz już sobie przypomniała...
Chcesz coś dodać?