bony turystyczne

Bilety lotnicze
Nareszcie mam urlop, tak długo wyczekiwane wakacje. Szef po długim namawianiu w końcu przystał na dwa i pół tygodnia wolnego, a przy okazji wręczył mi bony turystyczne, które muszę zrealizować do końca roku. Powiedział, że to za dobre wyniki w firmie, które są przede wszystkim moją zasługą. Dodał też, żebym jednak szybko wracała, bo jestem niezbędna w firmie. Bilety lotnicze załatwił mój przyjaciel, za co jestem mu wdzięczna, gdyż nie znoszę stania w kolejkach, szczególnie na lotniskach. U nas jest sroga zima i właśnie dlatego z czwórką przyjaciół postanowiliśmy wybrać się gdzieś w ciepłe miejsce. Wybraliśmy Hawaje! Marzyły mi się od zawsze! Wyruszaliśmy w najbliższy weekend, ale ja już teraz byłam bardzo podekscytowana. Postanowiłam jeszcze przed urlopem udać się na zakupy i przy okazji zrealizować bony turystyczne, które były przeznaczone do sklepów turystycznych. Potrzebowałam chociażby sprzętu do nurkowania, a bony dawały mi sporą zniżkę. Wciąż nie mogłam uwierzyć, że jadę na Hawaje! Zadzwoniłam do przyjaciela (tego, który zorganizował bilety lotnicze) z prośbą o towarzyszenie mi na zakupach. Podczas kupowania sprzętu do nurkowania był zachwycony tym, że szef dał mi bony turystyczne. Oczywiście musiał przejrzeć wszystkie dokładnie! Był ciekawy, jak można je realizować. W sumie dobrze zrobił, że je przejrzał, ponieważ okazało się, że parę z nich możemy wykorzystać podczas pobytu w kurorcie. Były to zniżki na kursy nurkowania! Wystarczyło tylko podejść do centrum nurkowania, które znajdowało się niedaleko i ustalić termin takiego kursu. W centrum pan z obsługi oznajmił, że mamy szczęście, ponieważ ktoś przed chwilą zrezygnował z kursu o nazwie Hawaje, który miał być przeznaczony dla sześciu osób. Byliśmy wniebowzięci! Mój szef to jednak bardzo fajny człowiek. Interesuje się pracownikami i wie, co każdy z nas lubi robić i czym się interesuje. Dzień załatwiania spraw przedwyjazdowych uważam za udany! Na koniec przyjaciel jeszcze przekazał mi bilety lotnicze dla całej naszej paczki. Bał się, że je zgubi.


Chcesz coś dodać?
nick (wymagane)

treść (wymagane)