T-shirt męski
Nie od dziś wiadomo, że faceci z natury są leniwi i najchętniej załatwialiby wszystko najmniejszym nakładem wysiłku. Dotyczy to tak naprawdę każdej dziedziny ich życia, a przeze wszystkim jeśli chodzi o ciuchy. Może i lubią je kupować, ale podczas zakupów nie wykazują żadnej inwencji, kreatywności, ani też chęci rozwinięcia swojej garderoby o jakieś ciekawe elementy. Jeśli chodzi o króla ignorancji mody i dobrego stylu to niewątpliwe do tego tytułu może konkurować mój kochany mąż. W jego szafie znajduje się tylko jeden garnitur, który miał na sobie w dniu naszego ślubu, a i tak został do jego zakupu w pewien sposób przeze mnie zmuszony. Ale nie chodzi tutaj o to, by ubierał się codziennie w garnitury, nie pasowałoby to nawet do jego osobowości. On kocha i niezwykle ceni sobie wolność, a jak mówi, tylko t-shirt męski jest w stanie taką wolność mu zapewnić. Całe szczęście, że wykonuje bardzo wolny zawód, bo w innym wypadku t-shirt męski w pracy na pewno nie przeszedłby do normy. Prawda jest taka, że gdy mój mąż otwiera swoją szafę z ubraniami, można tam znaleźć kilka par jeansów, kilka bluz i mnóstwo koszulek typu t-shirt. Sama jestem zdania, że t-shirt to jeden z największych fenomenów światowej mody. Początkowo stworzony dla zwykłych robotników, urósł do rangi kultowej części garderoby, bez której nie może się obejść żadna osoba na świecie. Fantastyczne jest także to, jak zmieniło się postrzeganie koszulek typu t-shirt na całym świecie. Obecnie nikogo to raczej już nie zdziwi, że jakiś face wkłada pod marynarkę t-shirt męski zamiast standardowej, eleganckiej koszuli. I mimo że bardzo cenię indywidualność mojego męża, to nie ukrywam, że ciekawie byłoby, gdyby pokusił się o to, by od czasu do czasu włożyć na siebie coś innego niż t-shirt, chociażby specjalnie dla mnie. Ale niestety, on nie chce o tym nawet słyszeć. Jedyne eleganckie, jeśli tak to można w ogóle nazwać, elementy jego garderoby to trzy koszulki Polo. Nie jest on żadnym miłośnikiem golfa, nie grywa też w tenisa, ale koszulki Polo trzyma w swojej szafie. Zakłada je jednak niezwykle rzadko, jak sam mówi, tylko wówczas, gdy nie ma już innego wyjścia i ktoś wręcz siłą wymaga od niego elegancji. Dla mojego męża koszulki Polo są jak najbardziej eleganckie, bo przecież posiadają kołnierzyk. Niestety, mimo że chciałabym, to nie mam najmniejszego nawet wpływu na to, by mój mąż coś w tej kwestii zmienił.
Chcesz coś dodać?