Ac Zymes i paraprotex
No i w końcu nie wytrzymałem, i sprawdziłem czym jest owe calivita. Do tego oczywiście musiałem też sprawdzić pozostałe dwa lekarstwa, czyli ac zymes i paraprotex. Raczej nie należałem do najszczęśliwszych ludzi, gdy przeczytałem pierwszą ulotkę. Tak samo druga i trzecią. Teraz już wiem, czemu zarówno lekarz, jak i pani w aptece, która mi sprzedawała te leki, tak dziwnie na mnie patrzyli. Okazuje się, że mam albo grzybicę, albo jakiegoś pasożyta. Albo bóg wie co jeszcze. No cóż. Czyli musze naprawdę porządnie chorować, skoro przyjmuje tak silne lekarstwa. Gdy czytałem pierwszą ulotkę (od calivita) poczułem się dziwnie. Drugi papierek, ten od ac zymes, nie napawał mnie radością. No a trzeci informacja, na temat paraprotex mnie w zasadzie dobiła. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że są to leki na ten sam zestaw chorób. Czyli widocznie po prostu miałem dostać silną dawkę leków, żeby szybciej ozdrowieć. Albo ta choroba jest tak groźna, że lepiej przyjmować kilka medykamentów naraz. Nie jestem zbytnio zadowolony takim obrotem sprawy. Okazuje się, że naprawdę było, albo jest, coś ze mną nie tak. CO prawda odczuwałem już polepszenie. Ale teraz, gdy wiem już co ze mną nie tak, po prostu jest mi słabo. Chyba muszę się wziąć w garść i jakoś przez to przejść. Myślę, że jeszcze kilka dni kuracji i zostanę wyleczony. Za dwa tygodnie mam wizytę kontrolną u mojego lekarza. Będę musiał porozmawiać z nim szczerze. Od tego momentu chce wiedzieć wszystko, co ze mną jest nie tak. I czemu biorę na przykład taki ac zymes. Bo obawiam się, że teraz zacznę dbać o siebie jeszcze bardziej, lub wręcz przeciwnie, odrzucę wszelkie sposoby leczenia. Myślę, że poważna rozmowa z lekarzem wszystko wyjaśni. No a na chwilę obecną będę brał te lekarstwa. Calivita mi z pewnością pomaga. Tak jak paraprotex. Tak przynajmniej sądziłem, póki się nie dowiedziałem na co dokładnie choruję. Jednak mam zamiar zacisnąć zęby i przejść przez to.
Chcesz coś dodać?