imprezy integracyjne Zakopane, catering Zakopane, imprezy Zakopane
Nie wiem czemu wszyscy i zawsze chcą jeździć do Zakopanego. Nie spodziewaj się, że coś cię tu zaskoczy bo jeśli spytasz kogokolwiek to usłyszysz: imprezy integracyjne Zakopane, catering Zakopane, imprezy Zakopane. Zabrakło im pomysłów na cokolwiek innego. Nie wiem jak to możliwe, bo moi koledzy w pracy wydają się być bardzo twórczy. Kocham góry, uwielbiam jeździć w Tatry, ale czemu wśród dorosłych i w miarę aktywnych ludzi każdorazowe łażenie po Krupówkach jest takie pożądane, jakby nie można było pojechać do Sopotu na molo, skoro już tak bardzo bawi ich tłum turystów i wydawanie pieniędzy. Równie dobrze można to robić tam, albo gdziekolwiek indziej. Tym razem straciłam już do nich wszelką cierpliwość. Nie mogę przeforsować żadnego ze swych pomysłów. Zakopane i basta. I znowu słyszę tylko: imprezy integracyjne Zakopane, catering Zakopane, imprezy Zakopane. Niedobrze się robi. Głupia, nowobogacka tłuszcza samych głupców. A najgorsze, że niektórych z nich, naprawdę lubię i szanuję jako świetnych pracowników. Za grosz kreatywności jeśli chodzi o wyjazdy i zabawę. A ja nie udźwignę całego tego balastu odpowiedzialności sama. Przydał by mi się ktoś do pomocy, ktoś, kto myśli podobnie, i ma troszkę inne wyobrażenie o wyjeździe poza miasto niż wielbiciele zgromadzeni wspólnie pod szyldem imprezy integracyjne Zakopane. Trzeba być naprawdę ograniczonym, żeby nie umieć sobie wyobrazić niczego poza dobrą zabawą wśród kiczowatych straganów i sprzedawców udających górali. A tak naprawdę imprezy Zakopane są zawsze takie same, bo ludzie tutaj tak się rozleniwili w swojej pewności, że głupi turysta znajdzie się zawsze, że już dawno zapomnieli co oznacza słowo kreatywność i inwencja. Co roku te same dekoracje, ta sama muzyka, te same smętne dowcipy, ten sam okropny catering Zakopane, bo wszyscy mówią, że oscypek jest świeży, i my w to wierzymy. Zajadamy się nim ze smakiem, nie bacząc na to, że pani ze swoim kramikiem stoi tu już czwarty dzień i nikt jej z dostawą nie odwiedzał, a przecież ser jest każdego dnia jest dzisiejszy, świeży, nawet jeśli jest wczorajszy, nikt nie śmie w to wątpić.
Chcesz coś dodać?